Dopłaty unijne dla rolników

Rolnictwo to jeden z bardziej problematycznych sektorów naszej gospodarki, dlatego od lat zaprząta głowę polityków, którzy z jednej strony chcieliby zapewne usunąć ten balast z własnych barków, z drugiej zaś mają świadomość, że bez produkcji rolnej nie ma ziarna, warzyw, mleka, nie ma produkcji żywności, nie ma zaopatrzenia miast, nie ma po prostu bazy żywieniowej. Cóż wówczas pozostaje?

Importowanie drogich produktów z zachodu, często wątpliwej jakości i naładowanych konserwantami. O wiele lepiej jest importować pieniądze dla rolnictwa, które zaoferowała nam Unia Europejska. Gospodarka rolna rzadko bywa opłacalna. Nietrudno sobie uświadomić całkowity proces produkcji buraków czy żyta, począwszy od konieczności nabycia ziarna, poprzez czynności w polu uzdatniające ziemię, siew i długotrwałe oczekiwanie na wzrost i dojrzewanie roślin. A przecież w międzyczasie jeszcze pojawiają się zarazy i nieprzewidywalne warunki pogodowe, które warunkują ostateczny zbiór. Cały proces wymaga wielu środków na sadzonki, olej napędowy do ciągnika, energię elektryczną i nawozy, a poza tym zyski należy rozdysponować pomiędzy właściciela a podstawowe należności urzędowe i inwestycję w następny sezon. Nabywając na rynku buraki po niskich cenach nie analizujemy ile energii i środków zainwestował w nie gospodarz.

Produkcja rolnicza jest niezbędna tworząc spożywcze zaplecze kraju z tego powodu zrodził się pomysł na dopłaty dla rolników od wielu lat finansowane z kasy unijnej. Z form bezpośrednich będących efektem globalnej polityki wiejskiej całej Europy rolnicy czerpią pomoc od 2004 roku. Wysokość kwot jest warunkowana powierzchnią realizowanej uprawy i ulega zmianie w poszczególnych latach. Pieniądze wypłacane rolnikom są pobierane zarówno z funduszy europejskich, jak i z rodzimego źródła. Płatności bezpośrednie zapewniają stały poziom zysków rolniczych, a w efekcie poprawę ich sytuacji ekonomicznej bez niezbędnej podwyżki cen za produkty. W kolejnych latach cedowana jest na te wypłaty wyższa kwota, a zasila ona około 1,4 mln rolników. W kraju o pomoc ubiega się najwięcej rolników z krajów Unii Europejskiej. Na dopłaty w 2012 r. przeznaczono ok. 14 miliardów złotych, z czego 90 % pochodzi z kasy unijnej, a  10 % z budżetu krajowego. W 2011 r. wielkość kwoty wynosiła dokładnie 14, 346 mld zł, w relacji 80 % z Unii Europejskiej, a 20 % ze środków krajowych.

Jak widać środek ciężkości przesuwa się w kierunku budżetu krajowego i chociaż wciąż unijne pieniądze stanowią główną część wypłat zapewne z czasem to podatnicy polscy przejmą ciężar dofinansowania produkcji swojej własnej żywności.